Temat ingerencji w treści rozpowszechniane za pośrednictwem Internetu to bardzo złożona materia. To wiele wątków i interesów, w większości sprzecznych ze sobą. Uważam, że tak, czy inaczej powinny zostać wypracowane jasne zasady korzystania i wykorzystywania cudzej treści w Internecie. Uregulowania z zakresu prawa autorskiego nie są przystosowane do Internetu i muszą zostać zmodyfikowane. Na pewno panaceum na to nie jest umowa ACTA, która nie dostrzega specyfiki Internetu.
Wiele osób nie potrafi sobie wyobrazić świata bez książki drukowanej na papierze, gazety pachnącej farbą drukarską, czy srebrnej płyty z muzyką. Niestety (... ale pewnie dla wielu to super nowina !...) ale czas książki, płyty i gazety dobiega końca. To kwestia niewielu lat, gdy cała prasa, muzyka i literatura będzie dostępna tylko w formie elektronicznej. Znikną księgarnie, półki z muzyką i kioski z gazetami ... upadnie większość drukarni. Internet spowoduje drastyczne zmiany w rozpowszechnianiu dóbr kultury, ale ACTA to hamulcowy takich zmian.
Gdy sprawa podpisania przez państwa UE umowy ACTA na początku obecnego roku spowodowała ogólne oburzenie i protesty miałem już pewność, że wojna o kontrolę nad Internetem rozpoczęła się na dobre. To wojna o niewyobrażalne pieniądze.
Większość rządów oraz polityków wycofuje się obecnie z popierania umowy ACTA. Wydaje się, że Parlament Europejski nie ratyfikuje tej umowy. Stało się to niewątpliwie pod wpływem silnych protestów.
Atak na Internet idzie również ze strony "telekomunikacji". Znaczna część członków Międzynarodowej Unii Telekomunikacyjnej ma zamiar przeforsować globalne zmiany w prawie telekomunikacyjnym, których głównym celem byłaby kontrola nad Internetem na podobnych zasadach, jak uregulowane to jest w przypadku usług telekomunikacyjnych.
Nie miejmy jednak złudzeń, że nawet odrzucenie ACTA cokolwiek załatwia.
Myślę, że tylko naiwni wierzą w to, że sprawa ingerowania w Internet
została załatwiona. Nic bardziej mylnego. Prognozuję, że wkrótce pojawią
się inne akty prawne, których celem będzie "porządkowanie" Internetu.
Jak to się skończy ? ... oby nie cenzurą !!!
czwartek, 23 lutego 2012
środa, 22 lutego 2012
W 2011 wyrejestrowało działalność 383 700 firm
Jak mówi stare powiedzenie "The Show Must Go On", więc jedne firmy powstają, a drugie znikają. Jednak w 2011 roku ubyło w Polsce w porównaniu z rokiem 2010 aż 40.000 firm. To bardzo dużo, a obawiam się, że to jest tendencja długofalowa. W Polsce będzie ubywać z roku na rok coraz więcej firm. Uruchomienie biznesu na konkurencyjnym rynku to wielkie wyzwanie dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą. Innowacyjne biznesy to raczej opowieści, które dobrze sprzedają się w mediach. W rzeczywistości praktycznie wszyscy, którzy rozpoczynają działalność wchodzą na przetarte szlaki. To czy uda się (... tego sformułowania użyłem całkowicie świadomie ...) biznes w dużej mierze zależy od determinacji nowego biznesmena i zasobów finansowych.
Kwalifikacje i biznes plan to są warunki konieczne do startu z nową firmą. Niestety wielu tego nie rozumie. Brak wystarczających kwalifikacji i przygotowania się do rozpoczęcia biznesu to podstawowe przyczyny krótkotrwałej egzystencji firmy na rynku. Każdy przypadek jest inny, a precyzyjne wyszczególnienie warunków, które gwarantują utrzymanie firmy na rynku nie jest niestety możliwe.
Jak w takim razie odnieść sukces w biznesie ? Powstało na ten temat wiele książek, poradników i pewnie prac doktorskich, ale w zderzeniu z bardzo skomplikowaną rzeczywistością gospodarczą są mało przydatne.
Rozpoczynając działalność biznesową należy mieć od początku świadomość, że nasz biznes kiedyś dobiegnie końca i wszystko (prawie ... bo doświadczenie jest nie do kupienia) musimy rozpoczynać od nowa. Trwałość biznesu na rynku jest coraz krótsza. Postęp technologiczny "zlikwidował" wiele biznesów, produktów i firm. Ta tendencja wydaje się przyspieszać.
Kwalifikacje i biznes plan to są warunki konieczne do startu z nową firmą. Niestety wielu tego nie rozumie. Brak wystarczających kwalifikacji i przygotowania się do rozpoczęcia biznesu to podstawowe przyczyny krótkotrwałej egzystencji firmy na rynku. Każdy przypadek jest inny, a precyzyjne wyszczególnienie warunków, które gwarantują utrzymanie firmy na rynku nie jest niestety możliwe.
Jak w takim razie odnieść sukces w biznesie ? Powstało na ten temat wiele książek, poradników i pewnie prac doktorskich, ale w zderzeniu z bardzo skomplikowaną rzeczywistością gospodarczą są mało przydatne.
Rozpoczynając działalność biznesową należy mieć od początku świadomość, że nasz biznes kiedyś dobiegnie końca i wszystko (prawie ... bo doświadczenie jest nie do kupienia) musimy rozpoczynać od nowa. Trwałość biznesu na rynku jest coraz krótsza. Postęp technologiczny "zlikwidował" wiele biznesów, produktów i firm. Ta tendencja wydaje się przyspieszać.
wtorek, 17 stycznia 2012
Wprowadzono akcyzę na nowe dobro luksusowe czyli na węgiel
Ciekawe kiedy kolejną dyrektywą unijną zostanie wprowadzona akcyza na powietrze atmosferyczne zużywane do oddychania. Póki co z dniem 1 stycznia 2012 wprowadzono w Polsce akcyzę na węgiel kamienny, który jak powszechnie wiadomo zużywany jest do celów opałowych. Nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że akcyza praktycznie nikogo nie obejmuje oraz fakt, że podmioty, które obejmuje akcyza a mają zgromadzone zapasy kupione przed 1 stycznia br. muszą prowadzić skrupulatną ewidencję spalania węgla i na bieżąco po spaleniu płacić akcyzę.
Z akcyzy zwolnionych jest blisko 98 % użytkowników węgla, ale składy węgla muszą prowadzić drobiazgową ewidencję sprzedaży (w 4 egzemplarzach na papierze) oraz legitymować każdego nabywcę nawet, gdy kupi tylko jeden worek węgla. Akcyza to poważna sprawa, a że przy okazji wyrąbiemy na papier kilka hektarów lasu, co pokryje się z wpływów z akcyzy za sprzedaży węgla to nic. Najważniejsze, aby polskie prawo było zgodne z prawem unijnym.
Z akcyzy zwolnionych jest blisko 98 % użytkowników węgla, ale składy węgla muszą prowadzić drobiazgową ewidencję sprzedaży (w 4 egzemplarzach na papierze) oraz legitymować każdego nabywcę nawet, gdy kupi tylko jeden worek węgla. Akcyza to poważna sprawa, a że przy okazji wyrąbiemy na papier kilka hektarów lasu, co pokryje się z wpływów z akcyzy za sprzedaży węgla to nic. Najważniejsze, aby polskie prawo było zgodne z prawem unijnym.
Równi (aptekarze) i równiejsi (lekarze)
To kliniczny przypadek w jaki sposób państwo polskie traktuje swoich obywateli. Dzięki ustawie refundacyjnej ( dobry tytuł ... komu refundują ? ) i wielkiej kampanii medialnej z nią związanej doszło do kilku rozstrzygnięć formalnych, z których można wysnuć wiele ciekawych wniosków. Najbardziej ciekawym rozstrzygnięciem jest przyzwolenie, aby lekarze mogli nieprawidłowo wypisywać recepty i z tego tytułu nie ponosili żadnej odpowiedzialności. Jednak, gdy taka recepta zostanie zrealizowana przez aptekarza, to poniesie on odpowiedzialność z tytułu sprzedaży towaru z "nieuzasadnionym" rabatem, który to rabat udzielił lekarz.
Wszystko sprowadza się do tego, że lekarz (lekarze są na garnuszku państwa czyli podatnika, więc nie mają z czego) nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowo wypełnioną receptę, a aptekarz (to przecież prywaciarz czyli biznesmen) jak najbardziej musi odpowiadać, jeżeli sprzeda towar z rabatem udzielonym przez lekarza (zarobił, więc ma z czego).
Wszystko sprowadza się do tego, że lekarz (lekarze są na garnuszku państwa czyli podatnika, więc nie mają z czego) nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowo wypełnioną receptę, a aptekarz (to przecież prywaciarz czyli biznesmen) jak najbardziej musi odpowiadać, jeżeli sprzeda towar z rabatem udzielonym przez lekarza (zarobił, więc ma z czego).
Cudowna chmura
Od pewnego czasu nasila się ekspansja firm promujących usługi w chmurze danych. Komputer bez własnego dysku to cel tych firm. Przenieś wszystkie swoje dane, pliki, zdjęcia ... jednym zdaniem wszystko co masz do tej pory na swoim komputerze do naszej chmury, a my już o wszystko zadbamy. Będzie pięknie i super bezpiecznie. Tylko czy aby na pewno ?
Bezpieczeństwo danych to nasz priorytet. Tak reklamują się dostawcy usług w chmurze. Tylko dlaczego, gdy czytamy regulamin tych usług, to tak dużo w tych regulaminach zastrzeżeń i obostrzeń dotyczących bezpieczeństwa. Praktycznie wszystko sprowadza się do tego, że udostępniany jest zdalny dysk z bardziej lub mniej funkcjonalnym oprogramowaniem, ale ... ewentualna utrata danych ... to sprawa użytkownika, a nie dostawcy.
Specjaliści z działów IT w mniejszych lub większych firmach w dalszym ciągu podchodzą z pewnym sceptycyzmem do bezpieczeństwa danych w chmurze i zalecają aby nie umieszczać procesów i danych kluczowych dla działalności firm ... na drugim końcu świata. Prognozuję, że chmura odniesie sukces na rynku indywidualnego klienta (zdjęcia, muzyka), ale wątpię, aby znalazły się tam informacje do których dostęp może mieć ograniczona ilość osób i muszą być dostępne ze 100 % pewnością.
Kilka miesięcy temu poświęciłem chmurze danych obszerny post na moim blogu Lot w chmurę bez prawa powrotu
Bezpieczeństwo danych to nasz priorytet. Tak reklamują się dostawcy usług w chmurze. Tylko dlaczego, gdy czytamy regulamin tych usług, to tak dużo w tych regulaminach zastrzeżeń i obostrzeń dotyczących bezpieczeństwa. Praktycznie wszystko sprowadza się do tego, że udostępniany jest zdalny dysk z bardziej lub mniej funkcjonalnym oprogramowaniem, ale ... ewentualna utrata danych ... to sprawa użytkownika, a nie dostawcy.
Specjaliści z działów IT w mniejszych lub większych firmach w dalszym ciągu podchodzą z pewnym sceptycyzmem do bezpieczeństwa danych w chmurze i zalecają aby nie umieszczać procesów i danych kluczowych dla działalności firm ... na drugim końcu świata. Prognozuję, że chmura odniesie sukces na rynku indywidualnego klienta (zdjęcia, muzyka), ale wątpię, aby znalazły się tam informacje do których dostęp może mieć ograniczona ilość osób i muszą być dostępne ze 100 % pewnością.
Kilka miesięcy temu poświęciłem chmurze danych obszerny post na moim blogu Lot w chmurę bez prawa powrotu
Subskrybuj:
Posty (Atom)





