facebook

Social Icons

twitterfacebookgoogle plusrss feedemail
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inwestycje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inwestycje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 marca 2011

Jeden kontrahent to jeden wielki problem ?

Powstanie bardzo wiele przedsięwzięć biznesowych było i jest wynikiem związania się przedsiębiorcy z jednym kontrahentem. Prowadzenie biznesu w oparciu o jednego kontrahenta z którym współpracujemy (zwykle jesteśmy dostawcą lub podwykonawcą) związane jest z jednej strony z szansą (mamy stosunkowy łatwy start), ale z drugiej strony z zagrożeniem (uzależniamy się od innego podmiotu). Sytuacja, gdy ponosimy ryzyko prowadzenia działalności, a jednocześnie mamy bardziej ograniczoną kontrolę nad swoim biznesem, niż to zwykle bywa może wiązać się z wieloma zagrożeniami.

Jeżeli działalność taka związana jest z koniecznością poniesienia znacznych nakładów inwestycyjnych oraz dużymi kosztami bieżącej działalności należy zastanowić się, czy warto wiązać się z jednym kontrahentem. Twój przyszły kontrahent może w ten sposób obniżyć koszty swojej działalności i zwiększyć swoją rentowność oraz zmniejszyć ryzyko prowadzenia działalności ... oczywiście zapłaci za to podwykonawca. W sytuacji gdy nakłady inwestycyjne związane są z zakupem unikalnych urządzeń lub technologii należy liczyć się z faktem, że uzależnienie od jednego kontrahenta będzie znaczne i nasz kontrahent będzie nam dyktował warunki działalności. Takich sytuacji należy unikać. Najlepszym rozwiązaniem jest  rozłożenie ryzyka w stosunku do kilku kontrahentów. Utrzymywanie stałych kontaktów biznesowych tylko z jednym kontrahentem zawsze stwarza niebezpieczną sytuację uzależnienia biznesowego i finansowego od jednego podmiotu. Dlatego rozproszenie ryzyka wśród wielu kontrahentów daje lepsze wyniki i poprawia bezpieczeństwo działalności gospodarczej.

W sytuacji, gdy związanie się z jednym kontrahentem nie jest połączone z koniecznością ponoszenia znacznym wstępnych nakładów inwestycyjnych możemy taką sytuację prowadzenia działalności jak najbardziej akceptować. Szczególnie w przypadkach, gdy zaczynamy działalność biznesową jest to sytuacja komfortowa ... niestety nie często spotykana w realiach biznesowych.

sobota, 20 listopada 2010

Efekt wypychania inwestycji (crowding-out)

Rosnący dług publiczny łaczy się z tzw efektem wypychania inwestycji (ang. crowding-out). Gdy sektor publiczny realizuje większe wydatki niż posiada dochody (w wyniku niepieniężnego finansowania wydatków państwa) i następuje zastąpieniem konsumpcji prywatnej konsumpcją państwa to w wyniku tego obserwujemy tzw. efekt wypychania inwestycji sektora niepublicznego (prywatnego). W takiej sytuacji zwiększa się popyt na kredyt, co wprost implikuje wzrost stóp procentowych u kredytodawców. Dla części inwestycji prywatnych droższy kredyt powoduje, że realizacja określonych inwestycji staje się nieopłacalna i popyt na kredyt inwestycyjny maleje. W efekcie spadku inwestycji spada konsumpcja sektora prywatnego, co w kolei pociąga za sobą spadek produkcji.

Zakres wypychania zależy w głównej mierze od skali wydatków sektora publicznego, które jest finansowane ze źródeł pożyczkowych . Im skala ta jest większa, tym bardziej wzrastają stopy procentowe i zakres podmiotów prywatnych, które rezygnują z inwestycji jest większy. Zmniejszenie inwestycji sektora prywatnego powoduje wypychanie go z rynku. W wyniku ekspansji inwestycyjnej sektora publicznego wzrasta jego dług, co z kolei zmniejsza ogólną podaż kredytu na rynku. Mniejsza podaż kredytu powoduje wzrost kosztów jego obsługi. Trudności z pozyskaniem kredytu powodują zmniejszenie produkcji, co pociąga za sobą spadek obrotów w handlu. Wynikiem jest recesja. Czy to jest scenariusz dla Polski ? Czy licznik długu publicznego Polski, który zamontowano niedawno w centrum Warszawy jest tylko dziełem przypadku i próbą naśladowania podobnych pomysłów z Berlina i Nowego Jorku, czy też ...


WP ↑ → P ↑ → O ↑ → [K+I] ↓ → [P+H] ↓ → R ↑

  • WP - wydatki publiczne
  • P - produkcja
  • H - handel
  • O - oprocentowanie kredytu
  • K - konsumpcyja
  • I - inwestycyje
  • R - recesja