facebook

Social Icons

twitterfacebookgoogle plusrss feedemail
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przedsiębiorstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przedsiębiorstwo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 listopada 2015

Nadzorca czy wymagający szef?

Każdy z nas ma, miał lub będzie miał szefa, któremu podlega w pracy. Nawet ci z nas którzy od razu po ukończeniu edukacji założyli własny biznes i sami dla siebie są sterem, żaglem i okrętem też mieli w trakcie edukacji szefa w osobie nauczyciela. 

Mieliśmy i mamy wspaniałych, wyrozumiałych i kreatywnych szefów, ale wielu z nas natknęło się w swoim życiu zawodowym na tego rodzaju osobniki, które nigdy nie powinni pełnić takich funkcji. Zarządzanie zasobami ludzkimi to nie jest tylko wola szefa. To przede wszystkim wiedza z zakresu w którym dana firma operuje na rynku, jak również wiedza dotycząca psychologi i socjologii.

Kilka miesięcy temu wybuch na świecie wielki skandal związany z manipulacjami, której dopuścili się przedstawiciele firmy Volkswagen. Jak powszechnie wiadomo dokonano manipulacji związanych z redukcją wskaźników emisji CO2 w silnikach samochodowych tego potentata rynku motoryzacyjnego. Cóż to ma wspólnego z szefem zadaje w tej chwili wiele osób, które czytają ten blogowy wpis. Otóż ma i to bardzo wiele. Na czele koncernu Volkswagen stał (bo właśnie niedawno złożył dymisję) bardzo ambitny i wymagający szef Martin Winterkorn. W trakcie Genewskiego Salonu Samochodowego w 2012 roku szef koncernu zapowiedział, że do 2015 roku Volkswagen zredukuje emisję CO2 w samochodach swojej firmy o 30 procent. To były deklaracje szefa, które inżynierowie Volkswagena mieli wykonać. Praktycznie to był rozkaz! Wielu szefom wydaje się że, ich wola wystarczy do tego, aby pracownicy firmy którą zarządzają wykonali ją. Są jednak zadania wykonalne od zaraz oraz takie, które wymagają wielu lat wytężonych badań i prac nad prototypami. Okazuje się że w przypadku Volkswagena wola szefa rozminęła się z możliwościami technicznymi firmy. Inżynierowie nie byli w stanie, w tak krótkim terminie, opracować rozwiązań technologicznych, które umożliwiłyby redukcję CO2 o 30 procent w silnikach samochodów produkowanych przez koncern.  Dokonano więc manipulacji, która szeroko opisana jest w fachowej prasie. Inżynierowie Volkswagena przyznali, że nie mieli odwagi przekazać swojemu szefowi informacji, że nie są w stanie wykonać stosownych rozwiązań technologicznych. Dokonali za to manipulacji "informatycznych". Dlaczego to zrobili? Po prostu bali się nagan, a zapewne wielu z nich wyrzucenia z pracy. Atmosfera w pracy, jak podkreślali niektórzy z nich, to była atmosfera strachu. 

Myślę że wielu z was również pracuje w firmach, w  których szef zarządza za pomocą podobnych "metod". Gdy szef staje się nadzorcą, to zawsze wzbudza strach. Tego rodzaju sytuacje spotykamy w firmach na całym świecie i wielu z nas miało wątpliwą okazję wykonywać polecenia, które nie były możliwe do wykonania w wyznaczonym przez szefa terminie. Aby uniknąć wszelkich reperkusji związanych z nie wykonaniem zadania robimy to, co możemy. Czasem naciągamy rzeczywistość ku zadowoleniu szefa. Jednak, czy takie postępowanie, jakie zaprezentowali inżynierowie z VW można wytłumaczyć li tylko szefem? Chyba jednak nie!

To nie jest jednak tylko i wyłącznie winna naszego szefa. On również zwykle ma szefa, a jego szef też ma szefa. Piramida zależności, bezwzględności absurdalność nieraz ciągnie się aż do ... (gdzie? ... niech każdy z was sam odpowie sobie na to pytanie). 

Czy jest jakiekolwiek sensowne wyjście z tego zaklętego kręgu? Oczywiście każdy, kto ma problemy z szefem może zrezygnować z pracy i poszukać szczęścia gdzie indziej. 

post scriptum
Niewykonalnych poleceń do wykonania w terminie "na już" miałem całkiem sporo w trakcie pracy zawodowej. Musiałem sobie z tym radzić, ale nigdy za pomocą oszustwa lub naciągania rzeczywistości. Był czas, gdy w terminie "na już" musiałem wykonać wiele analiz przedsięwzięć inwestycyjnych. Bardzo pomocny okazał się wtedy program iBiznesPlan, który niemal błyskawicznie umożliwia opracowanie tego rodzaju analiz. Wspominam o tym, bo może zamiast zżymać się na szefa za absurdalne polecenia, warto poszukać rozwiązania problemu, które jest obok nas.

Jednak nie mogę narzekać. Zdecydowana większość moich szefów to byli ludzie kompetentni i racjonalni i mam nadzieję, że też takich macie szefów.

środa, 22 lutego 2012

W 2011 wyrejestrowało działalność 383 700 firm

Jak mówi stare powiedzenie "The Show Must Go On", więc jedne firmy powstają, a drugie znikają. Jednak w 2011 roku ubyło w Polsce w porównaniu z rokiem 2010 aż 40.000 firm. To bardzo dużo, a obawiam się, że to jest tendencja długofalowa. W Polsce będzie ubywać z roku na rok coraz więcej firm. Uruchomienie biznesu na konkurencyjnym rynku to wielkie wyzwanie dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą. Innowacyjne biznesy to raczej opowieści, które dobrze sprzedają się w mediach. W rzeczywistości praktycznie wszyscy, którzy rozpoczynają działalność wchodzą na przetarte szlaki. To czy uda się (... tego sformułowania użyłem całkowicie świadomie ...) biznes w dużej mierze zależy od determinacji nowego biznesmena i zasobów finansowych.

Kwalifikacje i biznes plan to są warunki konieczne do startu z nową firmą. Niestety wielu tego nie rozumie. Brak wystarczających kwalifikacji i przygotowania się do rozpoczęcia biznesu to podstawowe przyczyny krótkotrwałej egzystencji firmy na rynku. Każdy przypadek jest inny, a precyzyjne wyszczególnienie warunków, które gwarantują utrzymanie firmy na rynku nie jest niestety możliwe.

Jak w takim razie odnieść sukces w biznesie ? Powstało na ten temat wiele książek, poradników i pewnie prac doktorskich, ale w zderzeniu z bardzo skomplikowaną rzeczywistością gospodarczą są mało przydatne.

Rozpoczynając działalność biznesową należy mieć od początku świadomość, że nasz biznes kiedyś dobiegnie końca i wszystko (prawie ... bo doświadczenie jest nie do kupienia) musimy rozpoczynać od nowa. Trwałość biznesu na rynku jest coraz krótsza. Postęp technologiczny "zlikwidował" wiele biznesów, produktów i firm. Ta tendencja wydaje się przyspieszać.



środa, 16 marca 2011

Równi i równiejsi na przykładzie rankingu zobowiązań

Krajowy Rejestr Długów opublikował ranking kolejności regulowania zobowiązań przez polskie przedsiębiorstwa. Można z dużym prawdopodobieństwem postawić tezę, że jest to stała tendencja od lat i nic się tutaj nie zmienia. Wniosek jest jeden, że silniejszy może więcej czyli są równi i równiejsi. 

Ranking kolejności regulowania zobowiązań:
  1. zobowiązania wobec skarbu państwa: ZUS i podatki.
  2. instytucje finansowe: banki i firmy leasingowe.
  3. świadczenia pracownicze ( prawo pracy ! związki zawodowe !).
  4. zobowiązania wobec najważniejszych kontrahentów.
  5. zobowiązania z tytuły bieżącej działalności: czynsz, telefon, energia.
  6. zobowiązania wobec mniejszych kontrahentów.