facebook

Social Icons

twitterfacebookgoogle plusrss feedemail
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Norwegia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Norwegia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 listopada 2011

Tylko Norwegia może sobie pozwolić na takie zabezpieczenie swoich obywateli

Współczesna Norwegia to jedno z najbogatszych państw świata. Ale nie zawsze tak było. Jeszcze nie tak dawno, bo na początku XX wieku Norwegia należała do najbiedniejszych państw starego kontynentu. Wielu Norwegów emigrowało za ocean, a ci co zostali w dużej części cierpiało niedostatek. Dodatkowo położenie i klimat nie rozpieszczały Norwegów. Norwegowie przyzwyczajeni byli do skromnego życia i ciężkiej pracy.

Ale w pewnym momencie wszystko się odmieniło za sprawą olbrzymich złóż ropy naftowej, które zostały odkryte w 1969 roku terenie morza Północnego. Z biednego państwa położonego na peryferiach Europy, Norwegia urosła w ciągu kilku lat w potęgę gospodarczą. W Norwegii powstał dylemat co zrobić z tym olbrzymim bogactwem ? Gdy byłem kilkanaście lat temu w Norwegii ten temat był nadal żywo dyskutowany. Większość Norwegów z którymi rozmawiałem przyznawała rację rządowi, który potrafił znaleźć mechanizm zagospodarowania pieniędzy z ropy naftowej. Norwegowie nie oszaleli na masową skalę z bogactwa, ale nadal żyją skromnie (w dobrym tego słowa znaczeniu) i są bardzo pracowici.

Cóż takiego wymyślono w Norwegii ? Utworzono fundusz inwestycyjny, który miał być zabezpieczeniem finansowym dla przyszłych pokoleń norwegów, gdy zasoby ropy ulegną wyczerpaniu. Fundusz inwestycyjny utworzono w 1990 roku. Fundusz inwestuje zyski z ropy w firmy i obligacje na całym świecie. Jest to unikatowe przedsięwzięcie o tak olbrzymiej skali, które posiada tylko jednego właściciela. Wartość norweskiego funduszu naftowego szacowana jest na ok. 388 mld euro


O norweskim funduszu zaczęło być głośno, gdy niektórzy politycy europejscy wskazali na ten fundusz, jako źródło finansowania dla zadłużonych państw strefy euro. 

Oczywiści najwięcej do powiedzenia w tej sprawie będą mieli sami właściciel funduszu czyli Norwegia. Premier Norwegii powiedział, że najważniejszą kwestią jest odpowiedź na pytanie, czy taka inwestycja byłaby opłacalna dla Norwegii. Debata w tej sprawie trwa obecnie w Norwegii. Głosy są podzielone. Część fachowców twierdzi, że istnieje zbyt wysokie ryzyko dla funduszu a ponadto Norwegia nie będąc w ogóle członkiem UE nie musi się do niczego poczywać w sprawie pomocy. Są również głosy popierające wejście funduszu do pakietu ratunkowego. Poparcie wynika z czystego pragmatyzmu. Jest oczywistym, ze kłopoty gospodarcze UE będą miały wpływ na gospodarkę samej Norwegii. 

Jak potoczą się dalsze losy norweskiego funduszu jako źródła pomocy dla UE pokaże najbliższy czas. Z informacji, które aktualnie są dostępne wynika, że nie są prowadzone żadne rozmowy w tej sprawie pomiędzy UE a Norwegią.